Władze Gminy Jaworze ponownie rozbudzają wyobraźnię mieszkańców. W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się skojarzenia z „gorącymi źródłami” i wizją turystycznego boomu. Problem w tym, że rzeczywistość jest znacznie mniej spektakularna — i dużo bardziej kosztowna.
Jaworze nie dysponuje wodami termalnymi. Lokalna solanka to zimne wody mineralne, które — choć cenne z punktu widzenia profilaktyki zdrowotnej — nie stanowią podstawy dla dochodowego kompleksu basenów czy term. Ich zastosowanie jest ograniczone głównie do inhalacji i niewielkich instalacji, takich jak tężnie.
Koszty inwestycji w Jaworzu: miliony, które rosną
Zgodnie z oficjalnymi informacjami gminy, całkowita wartość inwestycji związanej z rewitalizacją odwiertu wynosi ponad 5,68 mln zł. Już na etapie przetargu koszty rosły — jedna z ofert sięgnęła 7,85 mln zł brutto, co oznacza, że inwestycja szybko przekroczyła pierwotne założenia finansowe.
Odwiert w Jaworzu sięga głębokości nawet 1500–1650 metrów, co znacząco podnosi koszt realizacji. Dla porównania: standardowe odwierty głębinowe w Polsce kosztują od 400 do 900 zł za metr, a przy takich głębokościach inwestycja liczy się już w milionach złotych — i to zanim doliczymy utrzymanie infrastruktury i monitoring.
Utrzymanie i środowisko: kolejne wydatki
Sama inwestycja to jedno, ale prawdziwe wyzwanie zaczyna się później. Utrzymanie odwiertu oznacza:
- stałą obsługę techniczną i monitoring
- energię potrzebną do pompowania wody
- badania laboratoryjne i nadzór geologiczny
- infrastrukturę magazynowania i dystrybucji
Co więcej, wydobyta solanka zawiera co najmniej 35 g substancji mineralnych na litr. Nie może być bezpośrednio odprowadzana do rzek i po jej użyciu w celach np. kąpieli zdrowotnych, wymaga wcześniejszego rozcieńczenia, co generuje kolejne koszty i konieczność spełnienia rygorystycznych norm środowiskowych.
Zimna solanka zamiast „gorących źródeł”
Wbrew powszechnym opiniom, w Jaworzu nie ma gorących źródeł. Solanka ma zbyt niską temperaturę, by wykorzystać ją w basenach termalnych — może służyć głównie do tężni i inhalacji, lub kąpieli zdrowotnych, to ogranicza możliwości komercyjnego wykorzystania i wpływa na rentowność projektu.
Ekonomia kontra oczekiwania
W praktyce oznacza to jedno: model biznesowy oparty wyłącznie na sprzedaży lub wykorzystaniu solanki jest bardzo trudny do zbilansowania.
- wysokie koszty inwestycyjne (kilka milionów złotych)
- rosnące koszty realizacji
- stałe wydatki na utrzymanie
- ograniczone możliwości wykorzystania
W efekcie pojawia się pytanie, czy inwestycja ma realną szansę się zwrócić.
Jasienica: przykład opłacalnej geotermii
Dla kontrastu gmina Jasienica zrealizowała odwiert geotermalny w miejscowości Grodziec (Jasienica GT‑1), który potwierdził obecność gorących wód geotermalnych. Wody w głębszych warstwach osiągają ok. 46 °C, a eksperci szacują, że w najgłębszych punktach mogą osiągnąć 70–95 °C, co stwarza realne podstawy do komercyjnego wykorzystania w kąpieliskach termalnych, ogrzewania czy rehabilitacji.
Cały projekt kosztuje ok. 15,57 mln zł, z czego większość pochodzi z dotacji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Dzięki temu wkład własny gminy wynosi zaledwie ok. 708 tys. zł, co sprawia, że inwestycja jest znacznie mniej ryzykowna finansowo niż w Jaworzu. Jasienica może liczyć na realny zwrot z inwestycji przy stosunkowo niskim obciążeniu budżetu lokalnego.
Porównanie i wnioski
- Jaworze: zimna solanka, wysokie koszty inwestycji i utrzymania, ograniczone możliwości komercjalizacji, niski potencjał zwrotu.
- Jasienica: gorąca woda geotermalna, dotacja pokrywająca większość kosztów, możliwość stworzenia kompleksu termalnego i wykorzystania wód do ogrzewania, wysoki potencjał ekonomiczny.
Rachunek jest prosty: choć obie gminy inwestują w wodne zasoby naturalne, Jasienica wypada na tle Jaworza znacznie lepiej i bardziej opłacalnie.
Wysłaliśmy do Wójta Gaminy Jaworze, oraz Wójta Gminy Jasienica, prośbę o komentarz. Po uzyskaniu odpowiedzi, bezzwłocznie opublikujemy

